AktualnościHALO MORĄG

Czy praca może być moją pasją? – Bartosz Małecki

Zapraszamy na nowy cykl rozmów „Czy praca może być moją pasją??”. W  każdy piątek będziemy gościli osobę, która zdradzi czy jej praca może być też jej pasją. Dzisiaj rozmawiamy z Bartoszem Małeckim, nauczycielem wychowania fizycznego i trenerem taekwondo w Uczniowskim Klubie Sportowym Victoria Morąg.

Ukończyłeś Liceum Ogólnokształcące im. Leona Kruczkowskiego w Morągu. Wiedziałeś już w czasie nauki w szkole średniej, że będzie pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego?

Tak ukończyłem LO w Morągu, urodziłem się również w Morągu więc od dziecka jestem związany z miastem i uważam, że Morąg jest bardzo przyjaznym  miejscem  do życia oraz  pracy. Zresztą w pewnym okresie życia wybrałem Morąg zamiast Warszawy.

Zawsze chciałem pracować jako trener i mogę powiedzieć, że już pod koniec szkoły średniej zdecydowałem, że tym chciałbym się zająć w przyszłości. Swoją zawodową przygodę ze sportem rozpocząłem jako trener a dwa lata później łączyłem już pracę trenera z pracą  nauczyciela wychowania fizycznego, ale mam to szczęście, że akurat te dwie moje aktywności zawodowe doskonale się uzupełniają.

Dlatego pewnie zdecydowałeś się na studia „Wychowanie fizyczne” na AWF Józefa Piłsudskiego w Warszawie?

Tak wybór studiów zdecydowanie nie był przypadkowy, zawsze byłem aktywny fizycznie i chciałem żeby moje przyszłe życie oraz zawód wiązały się z aktywnością fizyczną. AWF jest specyficznym rodzajem studiów gdzie naukę trzeba również pogodzić z dużą ilością zajęć ruchowych a mi akurat to bardzo odpowiadało.

Ile lat pracujesz w zawodzie nauczyciela?

W tym roku minęło 20 lat mojej pracy zawodowej jako nauczyciel oraz 22 lata pracy jako trener.

Co uważasz za swój największy sukces zawodowy?

Zdecydowanie to, że po tylu latach pracy w  hałasie jeszcze słyszę. A tak na poważnie ciężko mi powiedzieć o największym sukcesie. Mógłbym wymieniać Mistrzów Polski, których wychowałem lub podawać nazwiska zawodników, którzy reprezentowali nasz kraj na największych imprezach, ale z perspektywy czasu widzę, że największym sukcesem jest możliwość obserwowania jak dany uczeń się rozwija, pokonuje własne słabości, by zrealizować własne marzenia. To w tym zawodzie jest najpiękniejsze, że mogę obserwować rozwój młodego człowiek. Radość jak zdoła pokonać własne słabości, staje się silniejszy, sprawniejszy, poprzez sport może rozładować swoje negatywne emocje, zaczyna optymistycznie patrzeć na świat, który go otacza a w konsekwencji lepiej potrafi sobie radzić z trudnościami jakie pojawiają się w życiu. Moim największym sukcesem zawodowym jest możliwość uczestniczenia i obserwacji w zmianach jakie zachodzą w uczniu pod wpływem uprawiania sportu. Jednak aby do tych zmian mogło dojść potrzebne jest zaangażowanie uczniów, nauczyciela oraz rodziców, wtedy możemy mówić o tak zwanym sukcesie pedagogicznym.

Na lekcjach w-f zdarzają się różne zabawne historie. Miałeś takie zdarzenie na swojej lekcji?

To zależy z jakiej perspektywy na to patrzysz, jak na przykład robię skoki przez skrzynię lub kozła, albo elementy gimnastyczne i uczeń który dany element wykonuje, nie zrobi tego poprawnie technicznie, źle się odbije lub źle wyląduje, w każdym razie wykona dany element niepoprawnie na skutek różnych przyczyn losowych, wtedy dla całej klasy jest to zabawna historia, dla mnie niestety już mniej.

Zajęcia wychowania fizycznego nie są lubiane przez wszystkich uczniów. Czym się kierujesz przygotowując lekcje dla swoich uczniów?

Z mojego doświadczenia wynika, że zajęcia wychowania fizycznego są lubiane przez większość uczniów. Myślę, że akurat w tym temacie nie ma różnicy między wychowaniem fizycznym a innymi przedmiotami, jeżeli ktoś jest aktywny, lubi się ruszać, jest sprawny fizycznie to dla niego są to najlepsze zajęcia.   zdarzają się osoby, które nie lubią danej aktywności ruchowej lub gier zespołowych, ale doskonale odnajdują się w innych rodzajach aktywności. Tak samo jest z innymi przedmiotami, jeżeli ktoś jest uzdolniony matematycznie i nauka tego przedmiotu przychodzi mu łatwo to z przyjemnością będzie uczestniczył w lekcjach tego przedmiotu, natomiast jeżeli, ktoś tego przedmiotu nie lubi, nie ma w tym kierunku predyspozycji to raczej będzie tego unikał a uczestniczenie w tej lekcji nie będzie dla niego przyjemnością. Tak samo jest z wychowaniem fizycznym, do tego dochodzi jeszcze kwestia porównywania  się w stosunku do innych dzieci i czasami jest tak, że dane dziecko zupełnie niepotrzebnie pozycjonuje swoje miejsce w klasie a w konsekwencji zamiast robić to w swoim tempie i cieszyć się daną aktywnością, zaczyna się tym stresować. Przygotowując lekcję w pierwszej kolejności kieruję się programem nauczania, bo z tego jestem rozliczany.

Jakie sporty lubisz uprawiać, a jakie oglądać w telewizji?

Zapewne Cię nie zdziwię, ale lubię uprawiać taekwondo, jeżdżę  również na rowerze, pływam, z gier zespołowych kiedyś lubiłem grać w siatkówkę. Jeżeli chodzi o oglądanie sportu w telewizji lubię oglądać wszelkie dostępne do oglądania  sporty walki: taekwondo, karate boks, zapasy, judo, MMA z gier zespołowych siatkówkę, piłkę ręczną oraz piłkę nożną. Jeżeli miałbym wybierać to wolałbym obejrzeć dobrą walkę niż mecz piłki nożnej.  Ze sportów zimowych lubię oglądać oczywiście skoki narciarskie, łyżwiarstwo szybkie i hokej a tak w ogóle, jeżeli mam możliwość to staram się oglądać wszelkie sporty, gdzie Polacy odnoszą sukcesy.

Jesteś trenerem  taekwondo w Uczniowskim Klubie Sportowym Victoria Morąg. Przybliżysz tę dyscyplinę sportu?

Taekwondo jest koreańską sztuką walki, która powstała między innymi z takich koreańskich sztuk walki jak subak, taekyon i tangsoodo. W latach 90 taekwondo zostało uznane za najbardziej popularną i najczęściej uprawianą sztukę walki na świecie. Oprócz tego, że jest to tradycyjny koreański sport, taekwondo od XXVII Igrzysk Olimpijskich w Sydney jest pełnoprawną dyscypliną olimpijską. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że taekwondo było dwa razy dyscypliną pokazową podczas letnich Igrzysk Olimpijskich w Seulu 1988 roku oraz w Barcelonie w 1992 roku. Polskę jak do tej pory reprezentowało 4 zawodników. Jakiś czas temu mieliśmy okazję gościć w naszym klubie Piotra Pazińskiego, który podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio De Janeiro 2016 r. wywalczył jak do tej pory najwyższe V miejsce, spośród wszystkich taekwondoków reprezentujących nasz kraj.

Skąd Twoje zainteresowanie koreańską sztuką walki?

Można powiedzieć, że moje zainteresowanie akurat koreańską sztuką walki jaką jest taekwondo było dosyć przypadkowe. To był początek lat 90, zmieniłem szkołę z podstawówki na  LO, wyobraźnie młodzieży kształtowały filmy, które oglądaliśmy na zdartych kasetach VHS, które ciężko było zdobyć (wiem, że dzisiejszej młodzieży trudno to sobie wyobrazić, ale wtedy jeszcze nie było Internetu J ) wtedy akurat królował „Krwawy Sport” pojawił się również film gdzie zostało zaprezentowane taekwondo: „Najlepsi z najlepszych” oraz w tamtym czasie już klasyk, który niemal znałem na pamięć „Wejście Smoka” zawsze chciałem trenować jakiś sport walki, ale w Morągu  w tamtym czasie nie było takich możliwości. Na początku lat 90 za sprawą trenerów Przemka Rutkowskiego i Piotra Stabińskiego, taekwondo pojawiło się w Morągu. Przemek był morążaninem, który uczył się w Olsztynie i trenował w tamtejszym AZS UWM Olsztyn i jako pierwszy zaczął prowadzić treningi w Morągu, Piotr był studentem, który przyjeżdżał do Morąga i razem prowadzili treningi doskonale się uzupełniając. Dodam tylko, że do dzisiaj jestem im wdzięczny, że potrafili zaszczepić we mnie swoją pasję. Kiedy kolega w szkole zapytał  mnie, czy pójdę z nim na trening taekwondo, nie bardzo nawet wiedziałem co to jest? Pierwszy tydzień chodzenia na treningi był dla mnie szokiem. Nie wiedziałem, że tak ciężko można trenować. Grupa na początku była dosyć spora, jednak wymagające treningi sprawiły, że pomału zaczęła się kurczyć. Atmosfera panująca w klubie oraz autorytet trenerów przez cały czas przyciągał do klubu kolejnych adeptów. Z czasem uformowała się grupa osób, przyjaciół z którymi jeździliśmy na zawody, obozy, trenowaliśmy oraz spotykaliśmy się w wolnym czasie. Na koniec mojej wypowiedzi dodam tylko, że pierwsze moje zawody to totalna porażka. Pamiętam, że strasznie to przeżyłem, ale zmotywowało mnie to do jeszcze cięższej  pracy nad sobą,  co później pozwoliło mi zdobywać medale podczas Mistrzostw Polski. Dlatego chciałbym zaapelować do młodzieży, żeby zbyt szybko się nie poddawała po doznanej porażce.

Jakie masz marzenia?

Jeżeli chodzi o mnie to lubię spełniać swoje marzenia, nawet jak na początku wydają się mało realne, część z moich sportowych marzeń już się spełniła, ale cały czas pojawiają się nowe. Jednym z nich,  jest wychowanie medalisty mistrzostw świata oraz Igrzysk Olimpijskich a to jeszcze jest przede mną.

Na koniec naszej rozmowy powiedz, czy praca jest Twoją pasją?

Tak z całą pewnością mogę powiedzieć, że praca jest moją pasją  i życiem.

Dziękuję Ci za poświęcony czas.

error: Nie kopiuj!!!