Ekokreacje – tam, gdzie odpady spotykają się ze sztuką, a młodzież odkrywa swoją moc
Morąg. Dziesiąty, ostatni dzień warsztatów „Ekokreacje – od odpadów do sztuki”. Przestrzeń biblioteki tętniła życiem, a na ścianach pojawiły się pierwsze efekty wielodniowej pracy młodych twórców. W powietrzu unosiła się mieszanka ekscytacji, dumy i lekkiego wzruszenia.
– To był naprawdę rewelacyjny projekt – mówi Paulina Kalinowska, koordynatorka warsztatów, nie kryjąc emocji. – Widziałam, jak młodzież z każdym dniem nabierała pewności siebie, jak z odpadów powstawały dzieła pełne pasji i pomysłowości. A dzisiaj, podczas sesji zdjęciowej, poczułam prawdziwą dumę i wzruszenie. To była nagroda za ich trud i odwagę.
Ola Kutarba, jedna z uczestniczek, uśmiecha się szeroko: – Na początku było trudno, czasem coś się nie udawało, ale nie poddawaliśmy się. Dzięki temu, że działaliśmy razem, powstały naprawdę super projekty. To była świetna przygoda i poznałam tu wielu fajnych ludzi.
Lena Jurasz dodaje: – Zajęcia były nie tylko kreatywne, ale też pełne dobrej energii. Nauczyłam się, że z odpadów można zrobić coś pięknego – nawet z kwiatów z cmentarza! Teraz wiem, że sztuka może być ekologiczna i stylowa jednocześnie.
Za kulisami tego przedsięwzięcia stoi Miejska Biblioteka Publiczna i jej dyrektorka, Elżbieta Dziubińska. – Cieszę się, że młodzież odnalazła w bibliotece swoje miejsce – mówi. – EkoKreacje to doskonały przykład, jak edukacja, sztuka i ekologia mogą iść w parze. To wymagające warsztaty, ale pełne satysfakcji dla wszystkich zaangażowanych. Efekty mówią same za siebie – zobaczycie je już niebawem na wystawie w Galerii między Książkami.
Przez dziesięć dni uczestnicy projektowali, tworzyli i szlifowali swoje prace – z pozornie bezużytecznych materiałów dając im nowe życie. Teraz z niecierpliwością czekają na moment, gdy ich dzieła zostaną zaprezentowane szerokiej publiczności.
Projekt realizowany jest dzięki wsparciu Fundacji Orange w ramach ekograntów oraz Fundacji PFR w programie Wakacyjna AktywAKCJA. Patronat medialny objęła nasza redakcja.
Już niedługo wernisaż. Warto tam być, by na własne oczy przekonać się, jak z odpadów można stworzyć prawdziwą sztukę i jak mocna jest młodzieżowa kreatywność.
(red./MBP Morąg)













