„Hala jego marzeń”. Imię Jana Janiaka nadano obiektowi sportowemu przy SP1 w Morągu
Morąg upamiętnił jednego ze swoich najważniejszych samorządowców. 20 listopada 2025 r. hala sportowa przy Szkole Podstawowej nr 1 otrzymała imię Jana Janiaka – burmistrza Morąga w latach 1991–2000. To właśnie on był inicjatorem i orędownikiem budowy obiektu, który dziś służy społeczności miasta i wychowuje kolejne pokolenia sportowców. Pomysł nadania hali jego imienia wyszedł od przewodniczącego Rady Miejskiej w Morągu Andrzeja Kikoły i został poparty przez Radę Miejską w Morągu.
Uroczystość pełna wspomnień
Święto nadania imienia rozpoczęło się od oficjalnego powitania gości, rodzin i władz samorządowych. – Dzisiejsza uroczystość to ukoronowanie wysiłku wielu pokoleń mieszkańców Morąga, ale przede wszystkim hołd dla człowieka, który potrafił marzenia zmieniać w rzeczywistość – mówił dyrektor szkoły Krzysztof Urbaszek, dziękując wszystkim, którzy przyczynili się do budowy hali oraz do jej dzisiejszego uhonorowania.
Hala to przykład myślenia o przyszłości
Burmistrz Morąga Tomasz Orłowski zaznaczył, że patron obiektu był człowiekiem dalekowzrocznym i odpowiedzialnym.
– Jan Janiak nie myślał tylko o bieżących potrzebach miasta, ale o tym, jak będzie wyglądało za 10, 20 czy 30 lat. Ta hala jest jednym z efektów jego myślenia o przyszłości. Dziś łączy mieszkańców, służy młodym sportowcom i buduje więzi. Z dumą nadajemy obiektowi jego imię, wierząc, że będzie ono inspirować kolejne pokolenia do pracy, odpowiedzialności i służby swojemu miastu.
To pomysł wynikający z wdzięczności
Przewodniczący Rady Miejskiej i inicjator nadania imienia, Andrzej Kikoła, podkreślił, że decyzja radnych była naturalnym gestem wobec byłego burmistrza.
– Pan Jan Janiak zasłużył na to uhonorowanie swoją uczciwą i konsekwentną służbą. Pod jego kierunkiem Morąg zmieniał się dynamicznie i bez zbędnego rozgłosu. Dlatego właśnie Rada Miejska poparła mój wniosek o nadanie hali jego imienia. Niech młodzi wiedzą, że za każdym miejscem, z którego dziś korzystają, stoi praca odpowiedzialnych ludzi.
„Cieszę się, że mogłem pomóc” — głos rodziny
Poruszające słowa skierowała do uczestników córka patrona, Agnieszka Janiak-Pepłowska.
– Tata zawsze powtarzał jedno zdanie: ‚Cieszę się, że mogłem pomóc.’ Dla niego to było najważniejsze – nie stanowisko, nie pochwały, lecz świadomość, że jego praca przynosi ludziom korzyść. Każdą decyzję podejmował z myślą o mieszkańcach. Nigdy nie mówił o sobie, tylko o tym, co można zrobić wspólnie. Dziś, widząc tę halę pełną dzieci i młodzieży, wiemy, że to, co robił, wciąż żyje.
Kim był Jan Janiak?
Jan Janiak (1955–2025) – burmistrz Morąga w latach 1991–2000. Ekonomista, radny i działacz samorządowy związany z miastem przez całe życie. Inicjator strategicznych inwestycji, m.in. budowy oczyszczalni ścieków, rozwoju infrastruktury komunalnej oraz powstania hali sportowej przy SP1. Uważał, że samorząd istnieje po to, by „robić coś trwałego dla ludzi, nie dla siebie”. Pracował spokojnie, skutecznie, bez rozgłosu – liczył się efekt i dobro mieszkańców.
Rodzina pielęgnująca pamięć
Pozostawił żonę Elżbietę, córkę Agnieszkę oraz wnuki, dla których był ciepłym, skromnym i oddanym rodzinie człowiekiem. Wspominany jako osoba z poczuciem humoru, życzliwa, ale stanowcza w działaniu, zawsze gotowa wesprzeć innych. Słowa „Cieszę się, że mogłem pomóc” najlepiej oddają jego życiową postawę.
Prezentacja, odsłonięcie i pokaz sportowy
Uroczystość uhonorowania rozpoczęła się od okolicznościowej prezentacji multimedialnej. Następnie odbyło się uroczyste odsłonięcie pamiątkowej tablicy przy wejściu do hali, którego dokonali: przedstawicielka rodziny Agnieszka Janiak-Pepłowska, burmistrz Morąga, przewodniczący Rady Miejskiej oraz dyrektor szkoły.
Wydarzenie zakończył pokaz sportowo-taneczny oraz poczęstunek.
Dziedzictwo, które pracuje dalej
Od dziś hala przy Szkole Podstawowej nr 1 nie jest tylko miejscem sportu. To symbol odpowiedzialności i pracy dla dobra wspólnego – pracy, która zostaje, trwa i służy mieszkańcom. Przypomina, że najlepiej podsumowują ją słowa patrona: „Cieszę się, że mogłem pomóc.”
(red./fot. dw)


























