Warmia i Mazury

„Jaskółka” z awansem – 105-letnia kombatantka Armii Krajowej mianowana kapitanem

To niezwykle wzruszający i symboliczny moment – Czesława Owczarczyk, ps. „Jaskółka”, łączniczka i sanitariuszka łomżyńskiego obwodu Armii Krajowej, została awansowana na stopień kapitana Wojska Polskiego. Akt mianowania, w imieniu Ministra Obrony Narodowej, wręczył ppłk Mirosław Morawski, szef Wojskowego Centrum Rekrutacji w Ełku. Uroczystość odbyła się w domu kombatantki w Łysoniach koło Pisza, w obecności żołnierzy 44 Batalionu Lekkiej Piechoty w Ełku oraz przedstawicieli lokalnych samorządów.

Pani Czesława, która w styczniu tego roku świętowała swoje 105. urodziny, jest jedną z ostatnich żyjących reprezentantek pokolenia, które dorastało w cieniu nadchodzącej wojny. Urodziła się w 1920 roku w okolicach Kolna. W czasie okupacji niemieckiej, kierowana głębokim patriotyzmem, zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Jako sanitariuszka, wyszkolona przez dr. Czarneckiego z kolneńskiego szpitala, oraz łączniczka piątego rejonu łomżyńskiego obwodu AK, przekazywała strategiczne informacje między oddziałami, w tym dane o ruchach wojsk niemieckich.

Jak podkreśla ppłk Paweł Supiński, dowódca 44 Batalionu Lekkiej Piechoty w Ełku, pani Czesława należała prawdopodobnie do placówki AK w Małym Płocku, która pod koniec okupacji wystawiała silną, ponad dwustuosobową kompanię. To właśnie ci cisi bohaterowie – często bezimienni – stanowili kręgosłup polskiego podziemia.

Po wojnie Czesława Owczarczyk osiedliła się na Mazurach, gdzie mieszka do dziś z rodziną. Choć minęło już wiele lat od tamtych wydarzeń, jej postawa wciąż inspiruje kolejne pokolenia żołnierzy i obywateli.

Wojska Obrony Terytorialnej, dziedziczące tradycje Armii Krajowej, od początku swojego istnienia otaczają opieką kombatantów. Żołnierze 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej są „zawsze blisko” swoich bohaterów – tak w działaniu, jak i w pamięci.

Awans pani Czesławy Owczarczyk na stopień kapitana to nie tylko formalne wyróżnienie. To wyraz najwyższego szacunku i hołdu dla tych, którzy – nie z obowiązku, lecz z miłości do ojczyzny – ryzykowali wszystko dla wolnej Polski.

(red./W-MBOT)