Międzypokoleniowa potyczka z ortografią – wielkie dyktando w Morągu
30 października 2025 roku w Sali Wielofunkcyjnej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Morągu odbyło się Dyktando Międzypokoleniowe – wyjątkowe wydarzenie, które zgromadziło miłośników języka polskiego w różnym wieku. W ortograficznych zmaganiach uczestniczyli przedstawiciele morąskich instytucji edukacyjnych i społecznych: Szkoły Podstawowej nr 1 w Morągu, Szkoły Podstawowej nr 2 w Morągu im. Władysława Reymonta, Szkoły Podstawowej nr 3 w Morągu, Szkoły Podstawowej nr 4 w Morągu, Zespołu Szkół Licealnych w Morągu, ZSZiO w Morągu oraz Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Morągu.
Wspólne pisanie dyktanda stało się okazją nie tylko do sprawdzenia znajomości polskiej ortografii, lecz także do integracji oraz wspólnego celebrowania piękna języka ojczystego. Uczestnicy zmierzyli się z tekstem pełnym humoru i językowych pułapek pt. „Horrendalny miszmasz, czyli przepis na zwycięzcę konkursu ortograficznego”. Nie brakowało trudnych i zabawnych słów, a autorzy tekstu zadbali, by nawet doświadczeni miłośnicy ortografii musieli wykazać się czujnością.
Spotkanie poprowadziła Grażyna Sobieraj, znana z niezwykłego talentu do oswajania najtrudniejszych polskich słów, takich jak „żółć” czy „chrząszcz”. Atmosfera była pełna emocji, życzliwości i śmiechu – uczestnicy z determinacją walczyli o prestiżowy tytuł mistrza ortografii.
Dyktando Międzypokoleniowe po raz kolejny okazało się wyjątkowym świętem słowa pisanego. To wydarzenie, które nie tylko sprawdza wiedzę, ale również integruje mieszkańców Morąga i popularyzuje kulturę języka polskiego. Organizatorzy zapowiadają kontynuację tej wartościowej inicjatywy.
Tekst dyktanda:
Horrendalny miszmasz czyli przepis na zwycięzcę konkursu ortograficznego
Wybierz kilka oryginalnych hipergroźnie wyglądających słów – choćby chuligana czy huncwota i umieść w obskurnych warunkach. Ni stąd, ni zowąd dorzuć – zrazu chyżo hycającego, a potem lekko znużonego hultaja. Po dwuipółminutowej przerwie dołóżże, czyhającego na ich blamaż, koleżkę. Pozwól im na chwilę nicnierobienia. Niezadługo zaczną się takie hocki-klocki, że wnet sczerwienieją na wpół przerażeni piszący, inni zaś wybuchną niepohamowanym śmiechem. Miszmasz gotowy. Niechżeż poradzi sobie z nim byle kto z bylekąd, byleby najlepszy.
(red./fot. MBP Morąg)







