Ministerstwo Zdrowia odpowiada na problem niewykorzystanych nadwyżek leków w onkologii
Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało na interpelację posłanki Elżbiety Gelert (interpelacja nr 10053), dotyczącą nieefektywnego systemu wykorzystania refundowanych leków w ramach programów lekowych i chemioterapii oraz niedoszacowania kosztów ich przygotowania w warunkach szpitalnych.
Problem, który od lat zgłaszają szpitale onkologiczne i hematologiczne, dotyczy tzw. nadwyżek technologicznych – czyli dodatkowych ilości leku obecnych w fiolkach preparatów cytotoksycznych. Choć te nadwyżki – wynoszące często od 1 do 5% nominalnej zawartości – mogłyby posłużyć do przygotowania kolejnych pełnowartościowych dawek terapeutycznych, dotąd nie istniał system pozwalający na ich legalne rozliczenie ani dokumentowanie. Prowadziło to do ich trwałego usunięcia jako odpadu wysokiego ryzyka. Szacowane roczne straty z tego tytułu przekraczają 100 mln zł.
W odpowiedzi na interpelację, Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że od 1 lipca 2025 r. świadczeniodawcy realizujący programy lekowe i chemioterapię będą mogli raportować wykorzystanie nadwyżek technologicznych. Dane te będą przekazywane do NFZ jako produkt statystyczny – co oznacza, że nie będą one refundowane, ale umożliwią rozliczenie innych świadczeń, takich jak hospitalizacje czy procedury diagnostyczne.
W ramach tego rozwiązania powstanie specjalny kod NT (nadwyżki technologiczne), a substancje czynne kwalifikujące się do raportowania zostaną odpowiednio oznaczone w katalogach leków refundowanych. Ministerstwo podkreśla, że proces raportowania będzie przejrzysty i obejmie m.in. obowiązek udokumentowania faktury zakupowej danego leku.
Z kolei w zakresie kosztów przygotowania leków cytotoksycznych – m.in. w warunkach aseptycznych i z użyciem zamkniętych systemów – resort zdrowia poinformował, że 2 marca 2024 r. po raz pierwszy od prawie dwóch dekad zwiększono tzw. taxę laborum (ryczałt za sporządzenie leków) o około 2,5 raza. Obecnie nie są jednak planowane dalsze zmiany tej taryfy, mimo że – jak podkreśla posłanka Gelert – rzeczywiste koszty przygotowania pojedynczej dawki cytostatyku znacznie przewyższają aktualnie obowiązujące stawki.
Ministerstwo zapowiedziało również zmiany legislacyjne. Trwają prace nad nowelizacją ustawy refundacyjnej, w której przewidziano wprowadzenie instrumentu dzielenia ryzyka – m.in. obowiązek pokrywania przez producentów kosztów niewykorzystanych części opakowań leków wynikających z dawkowania indywidualnego lub powstałych nadwyżek technologicznych.
Podsumowując, resort zdrowia podejmuje działania zmierzające do poprawy racjonalnego gospodarowania lekami, jednak nie przewiduje ich pełnego finansowania z NFZ. Możliwość raportowania nadwyżek technologicznych to krok w dobrym kierunku, ale – jak oceniają eksperci – nie rozwiązuje on kompleksowo problemu nieefektywnego wykorzystania drogich preparatów onkologicznych i obciążeń finansowych ponoszonych przez szpitale.
(red./fot. zdjęcie jest ilustracją do tekstu)

