Morąska Noc Muzeów

Tegoroczna Noc Muzeów w Muzeum im. J.G. Herdera w Morągu była trochę inna pod pozostałych. W Tym roku, w reżimie sanitarnym można było bezpłatnie zwiedzić Pałac Dohnów, zobaczyć obrazy Edmunda Zobczyńskiego. Chętni wzięli udział w warsztatach plastycznych.

– Zadbaliśmy o takie atrakcje, które urozmaiciły zwiedzanie muzeum, m.in.: warsztaty gdzie każdy mógł samodzielnie wykonać woreczki zapachowe lub wykonać muzealne zakładki z bohaterami obrazów, które znajdują się w salach wystawowych naszego muzeum – mówi Angelika Rejs, kierownik Muzeum im. J. G. Herdera w Morągu.

Podczas Nocy Muzeów zaprezentowane zostały dwa obrazy namalowane przez Edmunda Zobczyńskiego (1879-1964) – absolwenta Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a od 1945 roku nauczyciela w Państwowym Koedukacyjnym Gimnazjum Ogólnokształcącym w Morągu (obecnie Zespół Szkół Licealnych) „Pobudzić marzenia”.

W 1966 roku, 29 października o godz. 13-tej w morąskim ratuszu, w salach muzeum odbył się wernisaż wystawy malarstwa Edmunda Zobczyńskiego. W zbiorach Biblioteki Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie znajduje się zaproszenie na otwarcie (widoczne na zdjęciu) oraz niewielki, ośmiostronicowy katalog, do którego słowo wstępne napisała Anna Kochanowska (okładka na zdjęciu). Na jednej z czarno-białych ilustracji jest obraz, który obecnie znajduje się w zbiorach naszego muzeum. Organizatorem ekspozycji było Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne „Pojezierze” w Olsztynie i Galeria Sztuki Współczesnej Warmii i Mazur w Reszlu.

Anna Kochanowska nie poznała osobiście Edmunda Zobczyńskiego. O jego życiu i twórczości dowiedziała się z rozmowy z jego małżonką – Stanisławą. Przytoczymy tu fragment tekstu jaki został umieszczony w katalogu „Studia to lata biedy, ale i radości, szczególnie kiedy spadają nagrody i wyróżnienia. Potem następuje prace belferska – trzeba przecież z czegoś żyć. Artysta wyjeżdża do Wilna. Uczy rysunku i malarstwa” Mając 54 lata przenosi się na emeryturę, by dzięki temu finansowemu zabezpieczeniu wrócić jeszcze raz do Akademii Karkowskiej, tym razem na Wydział malarstwa. Ten drugi dyplom uzyskuje w 1937. I znowu spotykamy go w Wilnie. Maluje teraz najchętniej pejzaże, chociaż zdawałoby się, że byłego rzeźbiarza powinien raczej pociągać portret.

Niestety nic z jego przedwojennej twórczości nie ocalało. Wojna pochłonęła cały dorobek rzeźbiarski i malarski. Do nas dociera tylko to, co malarz stworzył po roku 1945 w Morągu gdzie osiadł jako jeden z pierwszych mieszkańców. Brak było nauczycieli wrócił więc do szkolnictwa. W roku 1953 odszedł drugi raz w swym życiu na emeryturę i poświęcił się całkowicie malarstwu. Zmarł jedenaście lat później.”

O morąskiej Nocy Muzeów opowiada Angelika Rejs, kierownik Muzeum im. J. G. Herdera w Morągu:

(red./fot. dw)