O perswazji i manipulacji z prof. Jerzym Bralczykiem w morąskiej bibliotece
W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Morągu odbyło się spotkanie z Jerzym Bralczykiem – profesorem nauk humanistycznych, polskim językoznawcą, polonistą specjalizującym się w języku mediów, reklamy i polityki, a także popularyzatorem wiedzy o języku. Tematem rozmowy, którą prowadziła Monika Fabisiak, była perswazja i manipulacja językowa.
Profesor Bralczyk mówił m.in. o wpływaniu na odbiorców jako celu wypowiedzi, umiejętności rozpoznawania sytuacji i oczekiwań odbiorców oraz sztuce zjednywania. Jerzy Bralczyk przedstawił także manipulację językową jako wykorzystywanie przewagi nadawcy nad odbiorcą, jako tworzenie wypowiedzi z ukrytym celem i jako działanie na emocje.
– Jeżeli wywołam u kogoś chęć działania, to już manipulacja zadziałała i jest skuteczna. Manipulacja może dać odbiorcy również pewne korzyści, a mówiąc chaotycznie oddalamy zarzut manipulacji – wyjaśnia prof. Bralczyk.
Cechy, które wyróżnia Jerzy Bralczyk, wskazują na wątpliwość etyczną manipulacji. Często zawiera ona bowiem pierwiastek oszustwa. Nieetyczne będzie obrażanie ludzi, stosowanie wobec nich ironii, manifestowanie dominacji. Szczególnie nieetyczne będzie uciekanie się do kłamstwa, które jest najbardziej widocznym przejawem manipulacji. Jerzy Bralczyk wyjaśnia, że w prywatnych kontaktach zdarza nam się „kłamać, nie kłamiąc”, „namawiać bez namawiania” i stosować inne przewrotne zabiegi.
– Nagminnie natomiast stosuje się publiczną manipulację – selekcjonując i porządkując według potrzeb zdarzenia w przekazywanych informacjach (np. pomijając niektóre argumenty przy eksponowaniu innych w komentarzu, stosując wybrane kryteria oceny w recenzjach, nie uwzględniając wszystkich punktów widzenia w reportażu, stosując uatrakcyjniające zabieg w tytułach publikacji). Stałym zabiegiem manipulacyjnym jest rozbudzanie emocji – dodaje Jerzy Bralczyk.
(red/fot. dw)










