Warmia i Mazury

Strażacka mobilizacja na Warmii i Mazurach: setki interwencji po ulewach

Ponad 560 interwencji, tysiące zaangażowanych strażaków i dramatyczne sceny w zalanych miastach – tak wyglądała sytuacja na Warmii i Mazurach po intensywnych opadach deszczu, które przeszły przez region w dniach 28–29 lipca.

Jak poinformowała Państwowa Straż Pożarna, łącznie odnotowano 562 zgłoszenia związane z ulewami. W działaniach ratowniczych uczestniczyło aż 1022 strażaków PSP i 3450 druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych, wspieranych przez 327 pojazdów pożarniczych PSP i 697 jednostek OSP.

Najwięcej interwencji miało miejsce w powiecie elbląskim – ponad 200. Intensywne działania prowadzono także w powiatach: nidzickim, iławskim, nowomiejskim i działdowskim. Działania strażaków skupiały się głównie na wypompowywaniu wody z zalanych posesji, piwnic i dróg, a także na usuwaniu powalonych drzew i konarów.

Tolkmicko pod wodą
Najpoważniejsza sytuacja miała miejsce w Tolkmicku (pow. elbląski), gdzie rzeka Stradanka wystąpiła z koryta i zmieniła swój naturalny bieg. Woda popłynęła środkiem ul. Świętojańskiej, zalewając liczne budynki oraz infrastrukturę miejską. Ucierpiała m.in. remiza miejscowej OSP, która została poważnie zalana.
Akcją ratowniczą w Tolkmicku dowodził osobiście nadbryg. Michał Kamieniecki, Warmińsko-Mazurski Komendant Wojewódzki PSP.

Zagrożony szpital w Elblągu
Równie trudna sytuacja miała miejsce w Elblągu, gdzie wezbrała rzeka Kumiela. Woda zalała ulice: Związku Jaszczurczego, Oboźną i Wyspiańskiego, a powstałe rozlewisko zagroziło pobliskiemu szpitalowi. Dzięki szybkiej reakcji strażaków i użyciu rękawów przeciwpowodziowych, udało się uchronić placówkę przed zalaniem. Zalany został jednak garaż podziemny, liczne piwnice oraz budynki użytkowe.
Akcja wypompowywania wody trwała kilkanaście godzin.

Walczą z przeciekami wałów
W miejscowościach Stankowo i Morawica doszło do przesiąków wałów przeciwpowodziowych. Dzięki wspólnej pracy strażaków i mieszkańców, udało się zabezpieczyć przecieki przy pomocy worków z piaskiem.

Choć sytuacja powoli się stabilizuje, strażacy wciąż monitorują zagrożone tereny i są gotowi do dalszych działań. Prognozy meteorologiczne nie zapowiadają kolejnych intensywnych opadów, jednak służby apelują o ostrożność i bieżące śledzenie komunikatów pogodowych.

(red./fot. arch. red.)