AktualnościHalo Morąg

Z ofiary chciano zrobić przestępcę!

– Dziś (28.01.2025) Sąd uniewinnił Sandrę Borowicką od wszelkich zarzutów jakie wytoczył przeciwko niej sprawca wypadku wespół z oskarżycielem publicznym – poinformował w mediach społecznościowych mec. Piotr Brzozowski, pełnomocnik Pani Sandry. Przypomnijmy:  – 01.04.2024 roku o godzinie 15:25 nasze życie wywróciło się do góry nogami.  Tego dnia wraz z mężem oraz 4 letnim synem Dawidem wybraliśmy się do moich rodziców na Świąteczny Poniedziałkowy obiad, niestety tam nie dotarliśmy. Gdy byliśmy zaledwie 100 metrów od domu rodziców, pijany kierowca z potężną siłą uderzył busem w drzewo, następnie odbił się od niego i wjechał prosto w nas idących prawidłowo chodnikiem – pisała Sandra Borowicka zaraz po zdarzeniu.

Przy braku jakichkolwiek dowodów policja, przy aprobacie prokuratora, kierowała (na wniosek pijanego sprawcy wypadku) oskarżenie o „nasyłanie telewizji”!? Telewizja przyjechała do domniemanego sprawcy, który pod wpływem alkoholu (po uprzednich sądowych zakazach) o mało nie sprzątnął 3-osobowej rodziny (kiereszując ojca i małego chłopczyka), a organ procesowy kieruje oficjalnie do sądu zarzut …złośliwego niepokojenia kierowcy „poprzez nasyłanie telewizji” – relacjonuje w mediach społecznościowych mecenas Brzozowski.

– Dodam, że matkę dziecka chciano wysłać, w ramach kary, na prace społeczne. Pewnie do sprzątania ulic, by sprawca tragedii mógł przyglądać się jak jego ofiara musi odpokutować jeszcze swoją krzywdę… W sprawie nie było żadnych dowodów, dlatego moja mowa końcowa była krótka. Sąd nie powinien był nawet dopuścić, aby taki wniosek był merytorycznie rozpatrywany, bo to była starta mojego czasu, czasu wszystkich organów i Was – bo Wy (obywatele) za tę sprawę zapłacicie dla mnie honorarium… – dodaje pełnomocnik Pani Sandry.

(red./fot. archiwum prywatne SB)