AktualnościHalo Morąg

Zareagowali bez wahania. Policjanci po służbie pomogli nieprzytomnemu mężczyźnie na lodowisku w Morągu

O zdarzeniu, do którego doszło w niedzielę 18 stycznia po południu na morąskim lodowisku, redakcję powiadomiła czytelniczka. Jak ustaliliśmy w rozmowie z funkcjonariuszami, dwójka policjantów z Komisariatu Policji w Morągu, przebywająca w czasie wolnym, udzieliła pomocy mężczyźnie, który podczas jazdy na lodzie przewrócił się i uderzył głową o taflę lodowiska, tracąc przytomność.

Do zdarzenia doszło około godziny 15:50. – Byliśmy na lodowisku po południu. Około tej godziny mężczyzna jeżdżący na lodzie nagle się wywrócił i mocno uderzył głową w taflę  – relacjonują policjanci.

Widząc zdarzenie, funkcjonariusze natychmiast ruszyli na pomoc. – Stracił przytomność, więc zabezpieczyliśmy miejsce, wezwaliśmy pomoc i udzieliliśmy pierwszej pomocy do czasu przyjazdu służb  – mówią policjanci. Zgłoszenie na numer alarmowy 112 wykonano około godziny 15:50.

Na miejscu przez pewien czas nie było dostępnej karetki pogotowia, ponieważ znajdowała się ona na innym zdarzeniu. – Przyjechały trzy zastępy straży, w tym jedna jednostka wojskowa. Dopiero później dotarła karetka z innego rejonu – relacjonuje funkcjonariusz.

Mężczyzna odzyskał przytomność, jednak skarżył się na zawroty głowy i nie był w stanie samodzielnie wstać. -Leżał przytomny, ale przy próbie podniesienia od razu kręciło mu się w głowie –  dodaje policjant. Ostatecznie poszkodowany został zabrany przez zespół ratownictwa medycznego.

Funkcjonariusze zwracają uwagę, że mimo obecności wielu osób na lodowisku, początkowo nikt nie ruszył z pomocą. – Wszyscy patrzyli z boku. Dopiero później pomógł jeden z pracowników obsługi lodowiska  – podkreślają.

Jak zaznaczają policjanci, mimo że byli poza służbą, reakcja była dla nich naturalna. – Nie zastanawialiśmy się – po prostu trzeba było pomóc  – podsumowują.

(red./fot. zdjęcie nadesłane przez Czytelniczkę)