AktualnościHALO MORĄG

Nie chcą w Bogaczewie masztu, bo boją się o swoje zdrowie

Ponad 50 mieszkańców i właścicieli działek w Bogaczewie koło Morąga w powiecie ostródzkim, sprzeciwia się montażowi stacji bazowej operatora sieci komórkowej sieci Play blisko swoich zabudowań i działek. Swój sprzeciw wyrazili na piśmie, wysyłając list m.in.: do naszej redakcji.

Uważają, że taki maszt we wsi, to same problemy. Chodzi na przykład o możliwość sprzedaży okolicznych działek.

– Nasz sprzeciw nie oznacza, że nie chcemy masztu w ogóle. Po prostu uważamy, że można go postawić znacznie dalej od zabudowań. Realizacja tej inwestycji stanowić będzie znaczne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia okolicznych mieszkańców, zniszczy ład przestrzenny miejscowości, zburzy przestrzeń publiczną oraz obniży wartość okolicznych nieruchomości. Poza tym maszt może przyciągać pioruny. W cywilizowanym świecie takie maszty stawiane są w obszarach niezamieszkałych – napisali w liście do naszej redakcji.

Mają również wątpliwości co do rzetelności sporządzonej analizy oddziaływania pola elektromagnetycznego na środowisko i ludzi.

– Czujemy się bezsilni wobec całej sytuacji.  Aby zamknąć usta ludziom i ograniczyć możliwości działań, inwestorzy wykorzystują prawo, traktując budowę wieży jako inwestycję celu publicznego. Tym celem ma być zabezpieczenie łączności. Należy tu zadać pytanie, czy celem publicznym nie jest zdrowie obywateli? Który cel publiczny jest ważniejszy, ochrona zdrowia i życia obywateli, czy zabezpieczenie łączności? Raport NIK z maja 2019 r. stwierdza, że organy odpowiedzialne za ochronę środowiska, jak i Państwowa Inspekcja Sanitarna nie są odpowiednio przygotowane do kontrolowania pola elektromagnetycznego. – piszą dalej.

Przedstawiciel inwestora w przesłanym piśmie do naszej redakcji wyjaśnia, że  w ramach swojej działalności operacyjnej P4 sp. z o.o. (operator sieci PLAY) prowadzi w trybie ciągłym wiele inwestycji infrastrukturalnych na terenie całego kraju, w tym także w województwie warmińsko-mazurskim. Celem prowadzonych inwestycji jest zapewnienie jak najlepszego dostępu do bezprzewodowej sieci telekomunikacyjnej pozwalającej na niezakłócone rozmowy oraz dostęp do szybkiego połączenia internetowego.

– Wybór miejsca każdej nowej inwestycji poprzedzony jest szczegółowym procesem analizy, uwzględniającym wiele czynników m.in. pomiary jakości sygnału wykonywane w terenie, obciążenie sieci, zgłoszenia klientów dotyczące jakości usług, uwarunkowania terenu, czy wreszcie dostosowanie lokalizacji do siatki już istniejących stacji bazowych – mówi Martin Stysiak, Ekspert ds. Public Affairs P4 Sp. z o. o.

Mieszkańcy twierdzą, że obiekt ma powstać w sąsiedztwie ich domów i budynków gospodarczych.

 – Posadowienie takiego obiektu w sąsiedztwie domów będzie niebezpieczne dla zdrowia. Anteny będą emitowały silne pole elektromagnetyczne. Pole to może powodować choroby nowotworowe i przyczyniać się do śmierci.  Dlatego chcemy by  Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Ostródzie unieważnił pozwolenie na budowę oraz by uzgodnił z przedsiębiorcą inną lokalizację dla masztu. Taką, która będzie się znajdować minimum kilometr od zabudowań mieszkalnych  – piszą mieszkańcy.

Inwestor odpowiada, że uzyskał stosowne pozwolenia na budowę. – Inwestycja w Bogaczewie uzyskała wszystkie niezbędne decyzje administracyjne, w tym Pozwolenie na Budowę. Uruchomienie stacji planowane jest w połowie roku. Infrastruktura oparta będzie o standardową technologię wykorzystywaną przy tego rodzaju inwestycjach. W Polsce funkcjonuje obecnie kilkadziesiąt tysięcy stacji bazowych telefonii komórkowej, więc nie jest to inwestycja, która w żaden sposób się wyróżnia. Dodatkowo każda z naszych inwestycji spełnia wszelkie normy zawarte w obowiązujących aktach prawnych i kontrolowanych m.in. przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. W celu użytkowania inwestycji jaką jest stacja bazowa telefonii komórkowej, zgodnie z wymaganiami przepisów poddawana jest ona obowiązkowym pomiarom poziomu natężenia pola elektromagnetycznego w miejscach dostępnych dla ludności, a wyniki są przedkładane do organów środowiskowych – wyjaśnia

Martin Stysiak.

Maszty anten telefonii komórkowej systematycznie wpisują się w nasz krajobraz. Nie brakuje przy tym coraz głośniej wyrażanych obaw o skutki zdrowotne promieniowania elektromagnetycznego.  Obawiają się tego również mieszkańcy Bogaczewa.

– Tymczasem obowiązujące w Polsce przepisy nie gwarantują, że w otoczeniu SBTK zostanie dotrzymany dopuszczalny poziom PEM. Brak jest jednoznacznych i przejrzystych regulacji prawnych normujących proces powstawania i modernizacji SBTK, które pozwalałyby na przeprowadzenie przez właściwy organ rzetelnej oceny ryzyka narażenia na ponadnormatywne PEM w bezpośrednim sąsiedztwie SBTK jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji, a jednocześnie nie stwarzałyby przedsiębiorcom barier administracyjnych wydłużających proces inwestycyjny – napisali do redakcji.

Inwestor uważa, że czas epidemii oraz ostatnie miesiące obfitują w wiele tzw. fake-newsów związanych z funkcjonowaniem infrastruktury telefonii komórkowej.

– Rozumiemy, że odróżnienie fałszywych od prawdziwych informacji może być dla wielu osób niełatwe. Dlatego też zachęcamy wszystkie osoby zainteresowane technologią sieci komórkowych, w pierwszej kolejności do weryfikacji wartości merytorycznej źródeł traktujących o rozwoju infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce. Wierzymy, że budowanie wiedzy na temat funkcjonowania technologii telefonii komórkowej w oparciu o źródła naukowe bazujące na faktach pozwoli zrozumieć wszystkim zainteresowanym, że zarówno proces inwestycyjny związany z rozwojem i modernizacją sieci jak i wykorzystywane technologie są bezpieczne dla zdrowia i życia ludzi oraz środowiska naturalnego – przekonuje Martin Stysiak, Ekspert ds. Public Affairs P4 Sp. z o. o.

Nie przekonuje to jednak mieszkańców Bogaczewa i twierdzą, że mieszkańcy wielu miast i miejscowości w Polsce bardzo często posiłkują się raportem Najwyższej Izby Kontroli z maja 2019 roku, zgodnie z którym zarówno organy odpowiedzialne za ochronę środowiska, jak również Państwowej Inspekcji Sanitarnej, nie są właściwie przygotowane do efektywnego kontrolowania pola elektromagnetycznego.  Organy Inspekcji Ochrony Środowiska oraz Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie są przygotowane ani organizacyjnie, ani technicznie do kontroli pola elektromagnetycznego.

To dlatego, że ich kompetencje nakładają się, a przepisy nie określają jednoznacznie roli, jaką mają odgrywać w systemie ochrony przed promieniowaniem elektromagnetycznym od urządzeń telefonii komórkowej.  Całość raportu można przeczytać tutaj https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/kontroli-nie-ma-promienie-harcuja.html

Dlatego proszą, aby wypracowywano kompromis polegający na zmianie lokalizacji stacji bazowej.

– Jesteśmy oburzeni, że nie informuje się nas o takiej inwestycji, która ma wpływ na nasze życie i dowiadujemy się właściwie po fakcie, bo dopiero po wydaniu pozwolenia na budowę. Nie było żadnych konsultacji, ani wcześniejszej informacji o tym na stronie Starostwa Powiatowego w Ostródzie, gdzie takie informacja powinny być publikowane, że ma powstać inwestycja oddziaływująca na okolicę – piszą.

Nie chcą w sąsiedztwie swoich zabudowań masztu raz ze względów zdrowotnych, ale przede wszystkim wskazują ustawę, w której jest zapis: „Na skutek realizacji nowego obiektu budowlanego mogą zostać wprowadzone pewne ograniczenia w zabudowie terenu sąsiednich działek”.

– A powstanie masztu według nas uniemożliwia w pełni wykorzystanie własnych nieruchomości.  Chodzi nie tylko o ograniczenia zabudowy na własnym terenie, ale także o spadek wartości nieruchomości poprzez wybudowanie masztu telekomunikacyjnego w pobliżu. „Spadek wartości wynoszący nawet 50% nie jest rzadkością w przypadku, gdy na dachu lub w pobliżu nieruchomości znajduje się maszt telefonii komórkowej. Wielu ludzi, którzy traktują zakup nieruchomości jako inwestycję alternatywną dla rachunku oszczędnościowego, wiele lat później może napotkać problem w postaci budowy masztu telefonii komórkowej ” – dodają autorzy listu.

Póki co wysłali do odpowiednich urzędów apel o cofnięcie pozwolenia na budowę, rozważenie zmiany miejsca ustawienia masztu i uwzględnienie ich sprzeciwu.

Na podobne obiekty spółka P4 Sp. z o. o. „Play” uzyskała pozwolenie na budowę m.in.: w Bramce, Słoneczniku, Chojniku.

(red.)

error: Nie kopiuj!!!